Liberalizacja = likwidacja polskiego handlu

wykres12Handel polski w ostatnich 20-tu latach został zdezorganizowany. Wyrzucono go ze sklepów, z hurtowni, z domów towarowych na ulicę i na bazarowe stragany. Odgrywa dziś rolę marginalną i nie decyduje o rozwoju gospodarczym Polski. Nie jest, więc w stanie podjąć walki z obcym kapitałem, z umysłową indolencją, z korupcją i wrogością decydentów o przetrwanie we własnym kraju.

tekst z roku 2009
Na około 40 zachodnich firm handlowych (posiadających w Polsce ponad 2,5 tys. sklepów średnio i wielkopowierzchniowych) tylko kilka płaci niewielkie podatki od zaniżanego zysku, a ten prawie w całości transferowany jest do krajów macierzystych. Taki proceder umożliwia swoboda przepływu kapitału zgodna z duchem i zasadami liberalizmu, i wymuszona międzynarodowymi umowami.
Czy funkcjonowanie zagranicznych sieci handlowych (często należących do tzw. bezpaństwowego kapitału) jest korzystne dla mieszkańców i budżetów miast i państwa?

Wyjaśnijmy to na przykładzie: dwadzieścia pomp o jednakowej wydajności wypompowuje ciecz ze zbiornika o stałej pojemności. Jeżeli użyjemy dodatkowej pompy o wydajności równej dwudziestu mniejszym, to skrócimy czas pompowania o połowę. Wprowadzenie jeszcze jednej dużej pompy skróci ten czas trzykrotnie, itd. Nie zrobimy dużego błędu przyjmując, że ilość pieniędzy klientów (odpowiednik cieczy w zbiorniku, a zbiornik to rynek miejski, krajowy) na tym rynku jest w ciągu roku stała. Pompy są odpowiednikami placówek handlowych. Jeżeli na rynku obok sklepów małych, rodzinnych pojawią się tzw. sklepy wielkopowierzchniowe, to oczywiste jest, że obroty sklepów małych ulegną znacznemu zmniejszeniu. Duże wypompują z rynku szybciej i więcej pieniędzy. W konsekwencji małe placówki upadną przyczyniając się do wzrostu bezrobocia i zmniejszania dochodów budżetów samorządowych i krajowego, a tym samym do ograniczania wydatków w sferze budżetowej (oświata, ochrona zdrowia itd.).

Jedno miejsce pracy w zagranicznych sieciach handlowych likwiduje od 5 do 9 stanowisk pracy w polskim handlu i usługach. Sprzedawane towary, przeważnie niskiej jakości, są obcego pochodzenia, a jeżeli zdarzają się polskie, to ich producenci otrzymują często zapłatę poniżej kosztów wytworzenia i z wielomiesięcznym opóźnieniem. Personel tych sklepów traktowany, jak kolonialni niewolnicy, otrzymuje wynagrodzenie na granicy i poniżej minimum socjalnego. Takie dane można znaleźć w dostępnych materiałach Kancelarii Sejmu RP, ale brak ich w powszechnych żydo-mediach. Wypływa z nich ważny wniosek: działalność obcych firm handlowych nie przyczynia się do rozwoju naszego kraju. Jest wręcz przeciwnie, jak pasożyty spijają one soki (wyprowadzają resztki naszych kapitałów) z chorego polskiego organizmu gospodarczego.

Za wygłoszenie podobnego poglądu prof. T. Lubińska straciła posadę ministra finansów w rządzie PiS-u. Atak liberalnych „niezależnych” mediów na prof. Lubińską po jej wypowiedzi był oczywiście przejawem obrony zasad „wolnego rynku” i „wolności” gospodarowania dla wielkich firm zagranicznych. A czy małych polskich handlowców, bo dużych już nie mamy, też bronią te „niezależne””w Polsce media? Gdzie są różni „prawicowi” obrońcy liberalnych wolności dla polskich podmiotów? Zdaje się, że popełniam błąd, bo w liberalizmie nie istnieją firmy narodowe, tylko „nie wiadomo czyje” prywatne. Liberalizm jest internacjonalny, jak był kiedyś socjalizm i komunizm i nie ma w tym nic dziwnego, w końcu z pod tej samej pochodzi sztancy. Zmieniły się tylko zwodnicze hasła, z pracy i dobrobytu dla wszystkich w socjalizmie, na „wolności do i od” wszystkiego w liberalizmie – czymś przecież, trzeba kupić zwolenników „postępu”.

Odnoszę wrażenie, że decydenci różnych szczebli i samorządowcy z powyższymi informacjami nigdy się nie zetknęli, świadczy o tym rosnąca ilość super- i hipermarketów.

Niewiedza, jeśli nie wpływa na decyzje, nie jest jeszcze czymś nagannym i nie sposób posiadać dziś wszechstronną wiedzę. Nikt też nie wymaga jej – niestety – od naszych samorządowych decydentów. Mądrość nie polega również na posiadaniu wiedzy popartej dyplomem uczelni w jakiejś dziedzinie. Tu także występuje zjawisko inflacji, czego wymownym przykładem jest opłakany stan polskiej gospodarki, a właśnie zarządzają nią ludzie z tytułami naukowymi (niektórzy za „osiągnięcia” oprócz dużych pieniędzy otrzymali odznaczenia). Natomiast złym i niebezpiecznym jest brak u obywateli znajomości podstawowych zagadnień ekonomicznych i politycznych, a często i zwykłego zdrowego rozsądku, nad czym usilnie pracują żydo-media i system oświaty. Z wyborów na wybory wybierany jest coraz głupszy polski i antypolski element.

Dlaczego powstają w Polsce sklepy wielkopowierzchniowe należące do obcego kapitału? Możliwych jest pięć przyczyn: 1. korupcja decydentów wydających pozwolenia na ich działalność, w tym również zalegalizowanie tego procederu na szczeblu centralnym państwa, 2. brak elementarnej ekonomicznej i politycznej wiedzy u decydentów, 3. brak patriotycznych postaw i szacunku dla własnej przedsiębiorczości i przedsiębiorców, 4. uleganie liberalnym doktrynom wolnego rynku i handlu, które jak widać rodzą wolności, ale od pracy i od własności, 5. celowa antypolska działalność obcego narodowo rządzącego elementu.
Eliminuje to polski handel, polską wytwórczość i wyprowadza zyski za granicę i pogłębia nędzę obywateli.

Handel, to nie tylko podatki od tej działalności i dochody pracujących w tej sferze gospodarki. Ma on również znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa żywnościowego Narodu. Jeżeli zlikwidujemy lub jeszcze bardziej zmarginalizujemy polski handel, a taki proces trwa nieustannie, to nie można wykluczyć, że obcy monopol handlowy przy braku naszej konkurencji podyktuje ceny, których większość z nas nie będzie w stanie płacić (Przyp. 1.). W dobie globalizacji – totalnej wojny ekonomicznej światowej oligarchii finansowej ze społeczeństwami, w której słabsi są bez skrupułów spychani z drogi rozwoju na obszary wegetacji w wiecznej nędzy, nie mamy prawa takiej ewentualności wykluczyć. Przedstawiciele władz administracyjnych, samorządowych i innych, którzy tego nie rozumieją i takiego niebezpieczeństwa nie dostrzegają, stanowią dla własnego społeczeństwa ogromne zagrożenie.

Dariusz Kosiur

Przyp.1. Po sprzedaży polskich hut wzrosły ceny stali, sprzedaż polskich firm farmaceutycznych spowodowała wzrost cen leków, sprzedaż polskich banków państwowych doprowadziła do wysokich cen kredytów dla Polaków i dla istniejących jeszcze polskich przedsiębiorstw itd., przykłady można mnożyć.

Przyp. 2. Na 63058 wszystkich sklepów spożywczych w Polsce tylko 6970 jest w pełni w polskich rękach, czyli raptem 11%. Sam Eurocash (sklepy ABC i Groszek), należący do Portugalczyka Luisa Amarala, posiada więcej placówek niż pozostaje w polskich rękach. Sieć Eurocash skupia bowiem, aż 12435 w większości małych, osiedlowych sklepów na zasadach franczyzy. Można więc tutaj jeszcze uznać, że jest współpraca z polskimi sklepikarzami i nie wygląda to wszystko tak dramatycznie.

Ale patrząc na wysokość obrotów poszczególnych sieci handlowych nie ma już większych złudzeń, że handel spożywczy w Polsce jest w obcych rękach. Sklepy z polskim kapitałem są na końcu listy 10. sieci o największych obrotach liczonych w miliardach złotych:
1. Biedronka (Portugalia) – 35,9 mld
2. Schwarz: Lidl i Kaufland (Niemcy) – 19,8 mld
3. Eurocash (Portugalia) – 17 mld
4. Tesco (Wlk. Brytania) – 11 mld
5. Carrefour (Francja) – 8,9 mld
6. Lewiatan (Portugalia) – 8,6 mld
7. Auchan (Francja) – 7,7 mld
8. PPHU Specjal (Polska) – 7,3 mld
9. Żabka (UE) – 5,1 mld
10. Polomarket (Polska) – 3,8%

http://kufel.pl

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Liberalizacja = likwidacja polskiego handlu

  1. Witam Pana
    Z zainteresowaniem obserwuję konfrontację jaka się toczy pomiędzy Pana spojrzeniem na rzeczywistoś a zacofanym ciemnogrodem wspieranym dodatkowo przez Administrację Neon24, który wolno schodzi na manowce jedynie słusznego skrzywionego spojrzenia oraz cenzury. Z tego co widzę Portal ma być jednym z wielu mediów mainstramowych gdzie każda oddmienna myśl będzie atakowana z pozycji religii przez wyszkolonych do tego celu ciemnych fanatyków widzących w każdej odmienności atak na Kościół. Takim fanatykiem jest Bloger trybeus którego ‘rekami’ rozgrywa się brudną grę znaczonymi kartami a wszystko to przy udziale Administratorów nie mających swojego zdania, zmanipulowanych lub działających na rzecz jedynie słusznej- podłej ideologii.
    Osobiście doświadczyłem tego samego tj. ataku personalnego i podłego hajterstwa ze strony grupki cwaników popierających się wzajemnie. Doświadczyli tego tez inni a teraz doświadcza tego Pan-gdzie hejt jest zarezerwowany tylko dla kolesi i takich głupków jak trybeus.

    Życzę wytrwałości i polecam ignorować z góry wszystkie te zaczepki jakie są wymierzone w Pana a kierowane przez idiotów i za pomoca idiotów.
    Nie ze wszystkim tezami, które Pan reprezentuje się zgadzam. Nie wszystkie popieram a od niektórych stronie, ponieważ nie są zgodne z moimi poglądami, jednak popieram walkę o możliwość publikowania bez cenzury, hejtu, wulgarnych ataków itp. prawdy, która jest atakowana i niszczona przez takich właśnie fanatycznych mainstreamowych kolesi.

    Co nam po takim Portalu, który ogranicza rekami fanatyków nie tylko religijnych możliwość wypowiedzi?
    Co nam po takim Portalu, który za chwilę będzie wygladał jak wszystkie inne media?

    Pozdrawiam wyrzucony z Portalu Neon24 Naftali

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s