Amber Gold wśród złodziei – czy przeżyje?

Jak to w końcu jest, czy w systemie żydowskiego kapitalizmu można chronić własne oszczędności zamieniając je na złoto, czy nie? A może sama wiedza o wartości kruszców już nie wystarcza i trzeba wiedzieć coś więcej? – Oto są pytania.

 

Przez wieki złoto stanowiło najpewniejszą lokatę i ochronę oszczędności. Było stosowane do produkcji monet. Im więcej w stopie metali było złota, tym większą wartość uzyskiwał pieniądz. I już wtedy dochodziło do oszustw. Np. w Wlk.Brytanii sprytni Żydzi opiłowywali krawędzie monet, a opiłki przetapiali uzyskując cenny kruszec, który następnie sprzedawali. Tym podstępnym sposobem pomniejszali jednocześnie wartość pieniądza. Za kradzież królewskiego złota groziły wysokie kary, do kary śmierci włącznie. Jednak złodziejski i finansowy „geniusz” Żydów był silniejszy niż strach przed najwyższą nawet karą. A wtedy nie zawsze można było się wykupić od wyroku królewskiego sądu.

Gdy w 1694r. opanowali system finansowy Wlk.Brytanii, zakładając, za zgodą króla i przekupionego parlamentu, prywatny, żydowski, pierwszy bank centralny, Bank of England, zaczęli wytwarzać pieniądze bez ograniczeń i bez pokrycia w złocie, doprowadzając wielokrotnie do poważnych kryzysów w królestwie Brytyjczyków. Jest to już jednak zamierzchła historia.

W latach 1970. rząd USA, a potem wszystkie pozostałe państwa Zachodu likwidowały parytet kruszcu, czyli pieniądz nie posiadał już żadnego pokrycia w złocie.

 

Szkoda, że tego mechanizmu nie rozumie i bagatelizuje wielu skądinąd rozsądnych ekonomistów. Twierdzą oni, że istotą wartości pieniądza jest parytet gospodarczy, czyli, ujmując rzecz ogólnie, wartość wszystkich dóbr i usług na obszarze kraju. Oczywiście jest to istotna ekonomiczna prawda. Jednak, kto i w jaki sposób zagwarantuje, że ilość pieniądza na rynku jest równa wartości dóbr i usług?

Zastosowanie parytetu kruszcu nie musi dzisiaj i nie powinno zastępować słusznego ekonomicznie parytetu gospodarczego, może jednak go uzupełniać będąc zdecydowanym gwarantem policzalności pieniądza w obiegu. Wyeliminuje przestępcze praktyki kreacji pieniądza wirtualnego oraz wprowadzanego przez przestępców pieniądza dodatkowego – nie koniecznie fałszywego (w Polsce do obiegu wprowadzono z zewnątrz wiele miliardów oryginalnych złotych polskich -?).

 

Zatem od lat 1970. żydowscy właściciele światowego systemu finansowego znaleźli się poza wszelka kontrolą i mogli kreować dowolne ilości pieniądza wirtualnego, co skutkuje współczesnym kryzysem, czyli zmniejszającą się ilością pieniądza rzeczywistego na rynku oraz spadkiem jego wartości („Światowy kryzys – geszeft wszechczasów” – D.Kosiur).

 

 

                                  Amber Gold – nieżydowski parabank

 

W takim oto finansowym anturażu w 2009r. zaczęła funkcjonować firma Amber Gold.

Nie znam właścicieli tej firmy, nie znam także ich prawdziwych intencji. Odniosę się tylko do faktów prezentowanych w powszechnych żydo-mediach, przyjmując, że cel firmy Amber Gold był zgodny z deklarowanym przez jej właścicieli.

 

Wiemy już, że pieniądz systematycznie traci na wartości. Zatem, posiadając oszczędności w pieniądzach warto je zamienić na coś, co swoją wartość zachowa – np. na złoto, które na światowych rynkach „drożeje”. „Drożeje”, ponieważ jego wartość wyrażana jest w pieniądzach, które tracą systematycznie na wartości.

Amber Gold uzyskał wszystkie potrzebne pozwolenia na prowadzenie swojej działalności gospodarczej – działa, więc legalnie.

Klient wpłacał do Amber Gold pieniądze i stawał się właścicielem ilości złota o wartości równej wpłaconym środkom. Po upływie określonego w umowie terminu lokaty odbierał wpłacone środki oraz swój zysk. Zysk wynikał ze wzrostu ceny złota w czasie trwania lokaty, czyli wynikał on ze spadku wartości pieniądza (minus koszty własne Amber Gold i minus zysk właścicieli firmy). W rzeczywistości ten „zysk” nie tyle był zyskiem, ile nie był stratą ponoszoną z powodu utraty wartości pieniądza, z którą mamy do czynienia zawsze, jeśli  lokujemy pieniądze w bankach.

Zysk oferowany przez Amber Gold był, co oczywiste, znacznie wyższy niż oprocentowanie bankowych lokat, dzięki temu firma ta szybko zyskiwała klientów.

Czy należące do żydowskiego kapitału banki w Polsce mogły sobie pozwolić, żeby okpił je jakiś Polak, jakiś Plichta?

Żydo-media rozpoczęły nagonkę na Amber Gold. To wystarczyło, żeby klienci zaczęli zgłaszać się z żądaniem wypłaty swoich pieniędzy przez Amber Gold. Wtedy banki uniemożliwiły otworzenie firmie kont na wypłaty pieniędzy klientom potęgując ich podejrzenia i uzasadnione pretensje.

Komisja Nadzoru Finansowego ochraniająca żydowski system bankowy złożyła na Amber Gold doniesienie do prokuratury.

 

(…)najgroźniejszym przeciwnikiem dla biznesu są dziś niektóre banki (istnieją wyjątki), które pozostają w naszym kraju poza jakąkolwiek kontrolą. Są one w stanie narzucić najbardziej absurdalne warunki umowne, przekształcić kredyty w grę hazardową (np. tzw. kredyty frankowe), a przede wszystkim zniszczyć każdego, kogo będą chciały. Wszystkie instytucje nadzoru nad tym systemem mają charakter fasadowy, a osoby obsługujące spory sądowe z bankami zgodnie twierdzą, że przed polskimi sądami nie da się tu wygrać. Jedyną szansą dla biznesu jest unikanie jak ognia zwłaszcza zaciągania kredytów – tak postępuje w zasadzie cały nasz small business i wie, co robi. Władze publiczne stworzyły nad tym systemem parasol ochronny. Płacą za to podatnicy i pośrednio – przez brak dochodów na rzecz sektora finansowego – budżet państwa.

 

Istota kryzysu finansowego” – autorzy: Prof. Witold Modzelewski prezes Instytutu Spraw Podatkowych, Jerzy Bielewicz prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” – Nasz Dziennik, 07.08.2012.

 

                                             Czy „kradzione nie tuczy” ?

 

Żydo-media, np. GW publikuje całą listę wyroków, które otrzymał właściciel Amber Gold za finansowe przekręty – wyroki są w zawieszeniu, mimo, że dotyczą większych sum niż 100 zł.

Jakiś czas temu dzienniki TV pokazywały filmową relację, jak zamaskowani i uzbrojeni po zęby gladiatorzy strzegący porządku publicznego w „państwie prawa” wyprowadzali skutego zbrodniarza ze sklepu z butami, w który dopuścił się okrutnego przestępstwa. Na buty wartości 150 zł nakleił cenę 80 zł i za tyle chciał je kupić – na tej zbrodni wpadł w ręce stróżów „prawa”.

Czy mam zaufanie do żydo-mediów i do żydowskiej GW, która pisała o mnie „polska wtyczka Łukaszenki”? Pytanie jest retoryczne, więc na nie nie odpowiadam.

Żydowska GW (11-12.08.2012) pisząc na tytułowej stronie o Amber Gold napisała, że:

 

„Klienci parabanków wykazali się naiwnością (…)”

 

Tak, to prawda, ale nie, dlatego, że zaufali parabankowej firmie Amber Gold, tylko dlatego, że uwierzyli, że nieświadomi mieli nadzieję, iż żydowski system bankowy pozwoli Amber Gold działać. Tego typu parabanki stanowią poważne zagrożenie dla lichwiarskich banków, mimo, że nie mogą z nimi konkurować, ale uwidaczniają cały złodziejski proceder żydowskiego kapitalizmu z prywatnym systemem bankowym.

 

Dariusz Kosiur            

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Amber Gold wśród złodziei – czy przeżyje?

  1. Bardzo dobry tekst! Antysemicki jak cholera (nie kazdy zyd musi byc zly prosze pana, sa i ci dobrzy), ale poza tym dobry tekst. Nic dodac nic ująć. Najmożniejsi tego świata zrobili z nas, ludzi klasę niewolniczą. Wszyscy jesteśmy niewolnikami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s